Drewniane łóżeczka dla lalek czyli zapomniane zabawki

Kiedy wspominam zabawki z czasów mojego dzieciństwa niezmiennie mam wrażenie, że dzisiaj dzieciakom coraz trudniej jest bawić się zwykłymi zabawkami. Proste drewniane klocki, zupełnie zwyczajne misie czy lalki coraz częściej przegrywają z zestawami plastikowych klocków, z których można zbudować dosłownie wszystko, interaktywnymi pluszakami czy lalkami przedstawiającymi bohaterki popularnych filmów.

Niecodzienne zastosowania drewnianego łóżeczka dla lalek

łóżeczko drewniane dla lalek

Kupując zabawki dla swoich dzieci wielokrotnie przekonałam się, że dzieci często wybierają takie właśnie współczesne, elektroniczne czy interaktywne wersje zabawek pod wpływam kolegów czy koleżanek „no bo jak to może być, że oni mają a ja nie?”. Najczęściej przygoda z takimi zabawkami kończyła się po maksymalnie dwóch tygodniach, kiedy to lądowały one w pudle pod biurkiem z nikłą nadzieją na rychły powrót do łask. Tymczasem bardzo często okazywało się, że zupełnie niebywałą atrakcją jest duże drewniane liczydło z kolorowymi koralikami czy tablica, na której można rysować kredą. Drewniany wóz drabiniasty służył nie tylko do wożenia ukochanego kota ale można go było używać do zdejmowania prania z suszarki albo przewożenia zakupów z przedpokoju do kuchni. Zwykłe łóżeczko drewniane dla lalek mogło służyć równie dobrze lalce, misiowi czy zwierzakowi lub postawione do rury nogami zamienić się w więzienie dla złoczyńców albo klatkę dla złego smoka. Takie właśnie łóżeczko okazało się niespodziewanie wszechstronnie wykorzystywaną zabawką i niezwykle długowieczną. Starsza córka samodzielnie szyła do niego pościel oraz piżamki dla lalek i misiów. Kiedy jej zabawki odziedziczył młodszy brat, łóżeczko było garażem, więzieniem, drapaczem chmur lub pułapką na niedźwiedzie. Jego zastosowaniom nie było końca a ja nie mogłam wyjść z podziwu dla dziecięcej fantazji. Solidnie wykonane w jasnym drewnie, w prostym wzorze bez zbędnych udziwnień, łóżeczko przetrwało wszystkie eksperymenty młodszego syna i powędrowało dalej, do córki przyjaciół. Dziewczynka uwielbiała malować więc ten drewniany mebelek natychmiast został pomalowany na fioletowo i ozdobiony kolorowymi kwiatkami.

Zawsze uważałam, że dobre zabawki to takie, które zmuszają dziecko do ruszenia głową. Moje dzieciaki uwielbiały puzzle i wszelkiego rodzaju układanki wymagające myślenia. Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem są super gry, zestawy klocków czy lalki z dziesiątkami gotowych ubranek. Tymczasem okazuje się, że im prostsza zabawka, tym więcej daje możliwości dziecku, którego wyobraźnia potrafi z nią zrobić dosłownie wszystko.