Soga dla małych obiektów gastronomicznych

Prowadzę małą restaurację na wyjeździe z miasta. Nigdy nie interesowało mnie posiadanie wielkiej i znanej knajpy, która byłaby w centrum miasta, lecz wolałam prowadzić małą gastronomię na uboczu, w otoczeniu lasów i serwować najlepsze posiłki dla osób, które odkryją to miejsce. Odkąd rozpoczęłam działalność, niewiele zmian wprowadziliśmy do naszej działalności, ale najlepszą z nich było wprowadzenie niezawodnego oprogramowania soga.

Oprogramowanie na miarę małej restauracji

niezawodne oprogramowanie sogaNie potrzebowałam nie wiadomo jak zaawansowanego technicznie oprogramowania, bo wiedziałam, że prosty interfejs i sprawne działanie systemu najlepiej pomoże mi w jeszcze szybszej i kompleksowej obsłudze klientów. Zakupione przeze mnie niezawodne oprogramowanie soga jest nie tylko sposobem na przyciągnięcie nowych i młodych pracowników chętnie korzystających z technologii, ale także znacznie ułatwia codzienną działalność. Można za jego pomocą sprawnie zarządzać paragonami klientów, czyli wydawać je, anulować i zmieniać, gdy Ci rozmyślą się. W mojej restauracji możliwe jest wystawianie faktur, więc nie muszę się martwić o to, że w myśl nowych przepisów, mój lokal nie będzie odpowiednio przygotowany. Cieszę się, że, nawet gdy pracownik się pomyli, lub gdy klient się rozmyśli, zawsze można anulować paragon. Jako szef ma wiedzę o wszystkim, co dzieje się na sali, więc żadna niewydana faktura czy źle wystawiony rachunek nie ujdą mojej uwadze. Nie chcę zbyt uważnie patrzeć na ręce kelnerów i kelnerek, ale zapisujące się w systemie informacje jasno dają mi do zrozumienia, który z pracowników zasługuje na pochwałę, a który powinien się bardziej przyłożyć do pracy. Całe oprogramowanie oparte jest na dotykowym ekranie, więc jeszcze łatwiej można z niego korzystać. Dobrze rozmieszczone kafelki ułatwiają dokonywanie wyboru na ekranie. System jest wdrożony dla kilku stanowisk. Ci, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę w mojej restauracji mogą liczyć na pomoc, gdy tylko zawołają, lub gdy na ekranie pojawi się okno autoryzacji. Wtedy muszę podejść i pomóc, co robię chętnie.

Najbardziej w systemie soga podoba mi się graficzne odwzorowanie każdego ze stolików. Zachwycałam się tymi kolorkami już na początku działania systemu. Znam na pamięć każdy odpowiadający kolor stolikowi i gdyby ktoś zamienił miejscami kolory, doszłoby do tragedii. Na szczęście, nikt takiego psikusa nawet na prima aprilis nie wymyślił, więc mogę być pewna, że i na przyszłe święto psikusów oraz zabawnych pomyłek nikt nie pokusi się o tak słodko-gorzki kawał.