Uratować mój wyświetlacz

 

Bardzo lubię robić sobie taką małą listę marzeń w głowie i staram się je spełniać. Mam na myśli mała listę marzeń, bo generalnie nie jest to nic wielkiego, a jakieś rzeczy materialne, które mi się podobają i które bardzo chciałabym mieć. Mam ogromną satysfakcje, kiedy udaje mi się spełnić kolejne punkty z tej listy, zwłaszcza, że do wszystkiego dochodzę bardzo ciężką pracą. 

Trzeba wymienić wyświetlacz

wymiana wyświetlacza iphone krakówMoja mała lista marzeń opiewa w przeróżne rzeczy. Jakieś ubrania, torebki, buty, kosmetyki i tak dalej. Ostatnio udało mi się nawet skreślić z tej listy jedną rzecz, co prawda najdroższą, ale zawsze zaczynam od tego najcięższego do zdobycia. Moim marzeniem był najnowszy model iphone. Bardzo chciałam go mieć i marzyłam o nim już od dawna. Teraz nareszcie udało mi się nazbierać na niego i mogłam go kupić. Cieszyłam się nim całe trzy miesiące, kiedy to zdarzył się mały wypadek, a mianowicie na moim wyjeździe, telefon ześlizgnął mi się z rąk i upadł na ziemię. Normalnie bałam się go podnieść i tego, co zobaczę. Niestety, ale stało się, to co myślałam – rozbity ekran. Wróciłam do domu, wzięłam laptopa i wpisałam hasło w wyszukiwarkę – ”wymiana wyświetlacza iphone Kraków”. Musiałam coś znaleźć i to szybko, bo nie dawało mi to spokoju. Od razu pojawiło mi się kilka propozycji i musiałam wybrać tą najlepszą z możliwych opcji. Łatwo nie było, bo nie za bardzo się w tym znam. Wybrałam jeden z serwisów, który miał najlepsze opinie w internecie i był polecany przez największą liczbę osób. Od razu tam poszłam. Pokazałam swój telefon, powiedziałam co się stało. Pan, który tam pracował wziął go, obejrzał. Stwierdził, że nie ma obecnie na stanie pasującej szybki, ale jeżeli teraz ją zamówi, to jutro będzie ją miał, a pojutrze telefon będzie gotowy do odbioru. Bardzo mnie to cieszyło. Martwiłam się, że usłyszę, ze telefonu już niestety nie da się naprawić i czeka mnie kupno kolejnego, a tego naprawdę nie chciałam. No nic. Zostawiłam telefon i miałam się po niego zgłosić za dwa dni, tak jak było to mówione.

Myślałam, że te dwa dni nigdy nie miną. Ciągnęły się, jak nie wiem co, a końca nie było widać. Tak bardzo chciałam mieć już ten telefon w rękach . Od razu, jak tylko dostałam informację na maila, że telefon jest gotowy, to prawie tam pobiegłam. Tak się ucieszyłam, jak zobaczyłam go naprawionego i całego. Nie mogłam się na niego napatrzeć, zupełnie tak, jakbym go miała pierwszy raz w dłoniach. Teraz na pewno będę uważała na niego dużo, dużo bardziej, niż wcześniej. Teraz już wiem, jak to jest.