Wymarzona szkoła języka angielskiego

Doczekałam się i mama spełniła swoją obietnicę. Mówiła, że jak ładnie zaliczę semestr w szkole, to sfinansuje mi dodatkowe lekcje angielskiego. Uwielbiałam się uczyć i planowałam jechać za granicę za dwa lata, do pracy. Udało mi się uzyskać całkiem ładne oceny po pół roku ciężkiej pracy w szkole i dzięki temu mama zaczęła rozglądać się za jakąś dodatkową szkołą języka. Miałam nadzieję, że akurat będzie jakaś rekrutacja.

Pogłębiam wiedzę w szkole językowej 

najlepsza szkoła języka angielskiego z BydgoszczyZależało mi na tym, żebym trafiła w dobre miejsce. Chciałam poznać nowych ludzi i pogłębić wiedzę do takiego stopnia, że po angielsku zrozumiem dosłownie wszystko. Mamie się udało i najlepsza szkoła języka angielskiego z Bydgoszczy stała przede mną otworem. Zdążyłyśmy na zapisy i za tydzień mogłam już rozpocząć naukę. Stwierdzono, że mój poziom znajomości języka jest bardzo wysoki. Dlatego skierowano mnie na najbardziej zaawansowany kurs jaki mieli w swojej ofercie. Otrzymałam niezbędne materiały szkoleniowe, z których uczyliśmy się na zajęciach. Byłam najmłodsza na kursie, tak, to były tam sami studenci i dorośli. Jednak nie przeszkadzało mi to, dobrze się tam bawiłam. Mogłam nauczyć się rzeczy, których nie mogłabym dowiedzieć się w szkole, ze względu na ramy programowe. Z góry narzucany jest szkołom program do zrealizowania i rzadko kiedy nauczyciel ma czas na wprowadzenia jakichś innowacji. Dlatego brakowało mi tego i chciałam dodatkowo robić coś, żeby bardziej rozumieć język. Mama cieszyła się, że mam taki zapał do nauki. W szkole językowej było super, bardzo szybko się uczyłam, ponieważ lektorzy potrafili przekazać wiedzę, którą łatwo się przyswajało. Moja nauka przyniosła rezultaty już podczas pierwszego testu sprawdzającego w szkole. Uzyskałam jeden z najlepszych wyników i moi starsi koledzy z kursu aż mi gratulowali, że taka młoda, a tak dobrze sobie już radzi z językiem. Zajęcia były prowadzone dynamicznie, dlatego nikt z nas nie miał czasu się nudzić i ciągle byliśmy czymś zajęci.

Mama zapisała mnie na półroczny kurs i żałowałam, że tak szybko zleciał ten czas. Bardzo mi się podobało. Jednak postanowiłam nie rezygnować z mojej nauki. W szkole językowej można było zdecydować się na zagraniczne profesjonalne kursy na wysokim poziomie. Nie mogło mnie tam zabraknąć, dlatego miałam też bardzo pracowite wakacje, które pozwoliły mi dodatkowo poznać kraj i zapoznać się z naturalnym akcentem, który szybko opanowałam. Później mówiłam już bardzo swobodnie, jakbym urodziła się już z takim poziomem znajomości języka.